Etykieta i zwyczaje

piątek, 28 listopada 2008

Często spotykam się z pytaniem, jak uniknąć dzieci na weselu. Jego przyczyną jest w dużej mierze czarny scenariusz jaki utrwaliły w nas komedie telewizyjne, przeczytane historie z życia wzięte, itp.  Mogłoby się wydawać, że maluch na weselu i ślubie to gwarantowany płacz w czasie składania przysięgi małżeńskiej, wywrócony tort weselny, gonitwy między kieliszkami z szampanem... Przyznam, że byłam tylko na jednym weselu, na którym nie było ani jednego dziecka. I było miło, spokojnie, po prostu poprawnie. Za to na weselach z dziećmi było naprawdę uroczo. Dziewczynki w kolorowych sukieneczkach z dumą tańczyły ze swoimi mamami i tatusiami. Chłopcy w minigarniturkach nieporadnie naśladowli taniec eleganckich cioć i wujków. Jednym słowem obserwowanie dzieci było o wiele bardziej pasjonujące niż niejednej dorosłej pary.

dziecko wesele panna młoda dziewczynka

Na naszym weselu nie było ograniczeń wiekowych. Każdy rodzić mógł przyjść na przyjęcie w komplecie. Większość jednak zostawiła swoje pociechy w domu. Najmłodsza, roczna uczestniczka zabawy przespała prawie całe wesele w foteliku pod czujnym okiem licznych "cioć" i "wujków". Pozostałe dzieci wprowadziły atmosferę radości i dobrej zabawy. :-)

 


Galeria tygodnia

Dekoracje stołu weselnego



Weselinka - ślub i wesele

statystyka